WYWIAD Z MODELKĄ AGNIESZKĄ KOWNACKĄ – ROGALSKĄ

Zrezygnowała z pracy nauczyciela i zajęła się zawodowo modelingiem. Łamie stereotypy i pokazuje, że w rozmiarze plus size można wyglądać atrakcyjnie i kobieco.

Podczas rozmowy Agnieszka pozakazuje mi swój wczorajszy outfit na swoim fanpejdżu, gdzie jest ubrana w czerwoną  sukienkę w stylu oversize. Zdumiona pytam się: „Mam skomentować, lubię krytykować :). Ta czerwona sukienka poszerza poprzez kieszenie na linii bioder, czerwień powinna być o dwa tony ciemniejsza… ale jesteś tak kobieca że wszystko uniesiesz, tylko pozazdrościć!”
Agnieszka K. – R.: „Wiesz, czasem mam w nosie, że poszerza, czuje się w niej jak milion dolców choć kosztowała 42 zł. Dziś zakładam do niej balerinki bo mam dużo chodzenia. Lubię „total look”, wiec nie stronie od łączeń czerwieni z czerwienią, kolor na żywo jest idealny. Jako, że mój typ urody jest taki włosko – hiszpański, ciężki, to sobie czasem podaje masywną biżuterię :). ”

Jaka jest Agnieszka Kownacka – Rogalska?

Ma 36 lat od 4 lat jest modelką, obecnie nosi rozmiar 46. Doświadczenie zawodowe ma imponujące, nie jedna modelka nawet ta „zero” może jej pozazdrościć. Występowała w sesjach modowych m.in. dla: Prestiż, Dobre Rady, Superlinia. Jak również brała udział w sesjach reportażowych dla: Chwila dla ciebie, Świat Kobiety. Współpracowała z firmami Marilyn, Gabriela Visconti, Dorian, Gerry Weber, E.leclerk, Modna XXL Sopot. Brała udział w licznych pokazach mody. Ma na swoim koncie publikacje w miesięcznikach kobiecych.

Mówi nam, że dla ludzi sto razy ważniejszy jest nasz ciepły uśmiech, czuły gest, niż idealne proporcje. Modelka opowiada nam o sobie i świecie mody plus size.

 

                                                                                                                                                                                                                                                                                   

– Jak to się stało, że kończąc filologię angielską, zawodowo pracuje Pani jako modelka plus size?

    Agnieszka Kownacka – Rogalska: Wybrałam kierunek studiów z miłości do języka angielskiego. Potem pracowałam jako nauczycielka przez 12 lat. Moja mama również była nauczycielką i trochę dzięki niej … lub dla niej , podjęłam prace w szkole. Jednak, gdzieś w głębi duszy  czułam , że chcę się rozwijać w zupełnie innym kierunku. Mój tata malował obrazy, po nim też odziedziczyłam zdolności plastyczne. Od Ponad 10 lat zajmuje sę wizażem – robię makijaże. A modeling? Hmm zawsze o tym marzyłam, tylko okoliczności były niesprzyjające. Zawsze lubiłam się dobrze ubrać , wymyślałam modowe stylizacje i chętnie  pozowałam do zdjęć .Rynek plus size w Polsce dopiero raczkuje. Na poważnie zajęłam się modelingiem plus size 4 lata temu.

 

 

 – Jakie były początki Pani kariery, nie bała się Pani krytyki, nieprzychylnych opinii. Nie ukrywajmy jeszcze kilka lat wstecz osoby o większym rozmiarze byli dyskryminowani.

    A.K-R.: Osoby , których praca opiera się na wizerunku, muszą liczyć się z tym, że będą oceniane. Tak jest, było i będzie. W dobie internetu na każdym kroku znajdujemy w sieci kąśliwe uwagi  dotyczące osób publicznych czy jakichś wydarzeń. Takie ( często anonimowe) opinie pojawiają się tez pod publikacjami sesji , w których biorę udział. Przeszłam „chrzest bojowy” gdy trzy lata temu brałam udział w filmiku -poradniku dla portalu styl.pl . Materiał ten pojawił się na stronie głównej Interii. Pamiętam ,że pod tą publikacją pojawiło się ok. 160 komentarzy. Opinie były skrajne – od tych bardzo pozytywnych do tych bardzo nieprzychylnych, dotyczących mnie czy całego programu. To był pierwszy i jedyny raz , gdy przeczytałam te komentarze. Teraz nie myślę o tym. Zazwyczaj nie zwracam na to uwagi. Przyjaciele i bliscy wspierają mnie w tym co robię. Mam nadzieję ,ze tak będzie zawsze. Dostaję też mnóstwo pozytywnych maili i słyszę wiele ciepłych słów od obcych.

 

 

– Jakie trzeba spełnić wymagania, żeby dostać się o agencji plus size?

     A.K-R.: Podstawowym warunkiem jest fotogeniczność. Za tym idą: odpowiedni wzrost, proporcje ciała oraz inne cechy fizyczne , które przykuwają uwagę. Myślę ,ze dość indywidualna sprawa. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że bycie w agencji plus size nie jest koniecznością. Są modelki , które świetnie sobie radzą jako freelance’rki.

 

10358017_740901155932094_579762568_nfot. Jacek Pióro dla Świat Kobiety

 

 

– Ma Pani imponujące doświadczenie, co trzeba zrobić aby osiągnąć tak bogate portfolio?

A.K-R.: Miło mi słyszeć  takie rzeczy. Ja jednak uważam ,ze jestem właściwie na początku swojej modelkowej drogi. Rynek plus size dopiero się otwiera. Coś w tym temacie drgnęło w Polsce mniej więcej 3-4 lata temu. To wtedy magazyny kobiece zaczęły wprowadzać działy XL , a co się z tym wiąże  – duży rozmiar przestał być tematem tabu czy powodem do wstydu. Fakt, wzięłam udział w wielu ciekawych przedsięwzięciach i cieszę się ,ze mogę współtworzyć ten mały światek modelingu plus size. Jak mi się udało? Myślę, że mam w sobie dużo siły , charyzmy i samodyscypliny . Przede wszystkim mam marzenia, które chcę realizować . Poza tym, ja naprawdę lubię siebie – bez tej cechy niemożliwością byłaby praca modelki.

 

 

–  Jak jest z popularnością. Czy jest Pani rozpoznawalną osobą?

     A.K-R.: W kręgach plus size, myślę, że jestem dość rozpoznawalna. Po za kręgiem plus size? Hm. Być może w moim mieście.

.

 

– Chciałabym zapytać o modę dla kobiet puszystych. Czy różni się ona od mody dla kobiet o rozmiarze „zero”? Kobiety o większym rozmiarze narzekają, że nie ma w sklepach ładnych ubrań, przez to nie mają w co się ubrać. Jak ocenia Pani rynek modowy w Polsce, czy też ma Pani problem z ubieraniem się?

A.K-R.: Większe kobietki naprawdę lubią się ładnie ubrać i chciałyby móc wydać swoje pieniądze w sklepach z odzieżą, które niestety się przed nami zamykają. Coś już powolutku się zmienia np. powstają działy plus size w sieciówkach . Rodzime firmy też starają się wprowadzać szerszą rozmiarówkę. Niestety te artykuły , w większości przypadków dostępne są jedynie w sieci lub w nielicznych sklepach..

 

 

– Często spotyka się Pani z zarzu­tami, że modelki plus size pro­mują niezdrowy tryb życia? 

A.K-R.: Modelki plus size czy agencje plus size często oskarżane są o promowanie otyłości. Ale to nie jest prawdą. My otwieramy oczy ludziom na to , że takie kobiety istnieją i mają prawo czuć się dobrze we własnym ciele. Żadna skrajność nie jest dobra dla zdrowia – ani zbytnia nadwaga ani anoreksja. Każdy o tym wie i nie ma w tym temacie nic odkrywczego .

 

10385001_740900162598860_426062835_n

10277024_766749413368249_9211644351209231536_n

   fot. Jakub Nalewajko dla Gabriela Visconti                                                      copyright E.Leclerk

 

 

 

– Czy kiedykolwiek próbowała Pani schudnąć?

     A.K-R.: Moja waga waha się. raz mam rozmiar 42 a raz 46 czy 48. kilka lat temu stwierdzono u mnie zespół jajników policystycznych. W dużej mierze to wpływa na moją wagę.

 

 

– Różne rozmiary Pania lubią, czy pomimo przypadłości, stosuje Pani jakieś diety?

A.K-R.: Nie stosuję żadnych szczególnych diet. Jednak sporo się ruszam, pokonuje cale kilometry pieszo … tańczę. Nie stosuję żadnych odchudzających diet. Nie mam problemu z akceptowaniem siebie w szczuplejszym czy grubszym rozmiarze. Czasem mi tylko żal ciuchów.  Ale gdy zmienia mi się rozmiar, jest zawsze motywacja ,żeby kupić nowe. Fizyczna cecha jaką lubię u siebie jest brak rozstępów. Może to w dużej mierze wpływa na mój komfort psychiczny. Choć cellulit oczywiście jest :).

 

 

– O modelkach często się słyszy, że nie mają kompleksów. Modeling leczy z kompleksów?

A.K-R.: Lubię siebie. Wiem jak podkreślić moje atuty a odwrócić uwagę od mankamentów . Nie ma ludzi idealnych- ja to wiem i może dlatego łatwiej mi akceptować siebie. Myślę ,że samoakceptacja to mozolny proces. Do niektórych wniosków dochodzimy z biegiem czasu. Gdybym nie akceptowała siebie , nie chciałabym pozować do zdjęć. Ja, oprócz zdjęć z pełna stylizacją i retuszem, mam na swoim koncie również sesje reportażowe. Tam widać wszystko jak na dłoni… i paradoksalnie – to są chyba moje ulubione zdjęcia. Wiec raczej muszę lubić siebie :). Osobiście nie sądzę, że modeling leczy z kompleksów. Nie traktuję tego zajęcia jako lekarstwo na chandrę. To jest moja pasja.

 1609630_708226212553903_1583156620_n

foto. Magdalena Babicz

 

– Jest Pani bardzo aktywna osobą. Oprócz modelingu angażuje się Pani w wiele spraw, skąd taka siła?. Czy czuje się Pani spełnioną kobietą ?

A.K-R.: Tak, uważam , że jestem silną kobietą . Wyznaczam sobie cele i nie boję się ich realizować. Tak dzieje się wtedy , gdy wiem , ze jestem właściwą osobą na właściwym miejscu :). Oprócz poczucia własnej wartości mam jeszcze w sobie sporo pokory. To taki dość ciekawy miks. Dzięki temu , nie boję się wyzwań ale też szybko regeneruję się w razie jakichś niepowodzeń. Biorę wiele rzeczy na przysłowiową „klatę” wyciągam wnioski i stawiam sobie kolejne cele do realizacji. Czy jestem spełniona? (śmiech)  raczej przepełniona entuzjazmem do dalszych działań. Za szybko tu mówić o spełnieniu.

 

 

– Na koniec chciała bym zapytać się o Pani plany na przyszłość?

     A.K-R.: Od ponad dziesięciu lat zajmuję się wizażem, więc na pewno będę rozwijać się dalej w tej dziedzinie. Będę też pozować, brać udział w sesjach komercyjnych i ciekawych projektach jako modelka.  Mam przed sobą kilka projektów, o których jednak nie będę mówić, żeby nie zapeszać. 🙂

 

 

– Czy chciała by Pani przekazać coś kobietom o większym rozmiarze?

     A.K-R.: Chciałabym powiedzieć tym paniom  ze rozmiar nie jest wyznacznikiem szczęścia, ani sukcesu. Ideały piękna tak naprawdę nie istnieją a to w jaki sposób  postrzegamy siebie ma ogromny wpływ na to w jaki sposób widza nas inni . Dla ludzi sto razy ważniejszy jest nasz ciepły uśmiech, czuły gest, niż idealne proporcje.

10388344_740901412598735_402943850_n

 fot.Łukasz Dejnarowicz

 

 

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Z Agnieszką Kownacką – Rogalską rozmawiała Elżbieta Chrzanowska

 

Zdjęcie główne: fot. Adam Lipner  

ellmode

Add your Biographical Info and they will appear here.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar