Modeling size plus promocją otyłości?

W świecie mody jak i mediów coraz częściej podejmowany jest temat walki z dotychczas mocno promowanym, a dla większości kobiet niestety nie do osiągnięcia, kanonem „wychudzonego” piękna. Sylwetek raczej androgenicznych, pozbawionych jakichkolwiek kobiecych kształtów. Jednak wraz ze wzrostem liczby kobiet walczących z  wyretuszowanym kościstym stereotypem piękna pojawiają się również negatywne głosy nawołujące do sprzeciwu tej propagandzie nadwagi.

 

Ów nieprzychylne głosy twierdzą, iż jest to jawna próba promowania otyłości, a co za tym idzie niezdrowego trybu życia, wszelkich chorób z nim związanych, braku samokontroli, niedbalstwa, a nawet lenistwa. Twierdzą, iż zjawisko to jest najbardziej niebezpieczne dla ludzi młodych, u których świadomość społeczna jak i zdrowotna nie jest w pełni wykształcona i dlatego stanowi ryzyko wprowadzenia złych wzorców żywieniowych jak i życiowych. Opinie co najmniej krzywdzące i daleko mijające się z prawdą!

 

Jeśli musimy określić jaki aspekt życia, jakie wartości, czy cechy są w tym przypadku popularyzowane może być to jedynie próba promowania samoakceptacji niezależnie od kształtów i rozmiaru. Jest to promocja piękna! Piękna w każdym rozmiarze. Bo przecież nawet w rozmiarze 54 możesz być atrakcyjna i czuć się sexy.

 

Ale przede wszystkim jest to po prostu promocja mody! A moda jak wiemy jest dla każdego.

Pozwala nam wyrazić siebie. Uzewnętrznić swoje cechy charakteru, upodobania, czy nawet wyznawaną ideologię. Jest nam niezbędna do stworzenia spójnego wizerunku, zgodnego z naszym usposobieniem i przekonaniami. Jest to bardzo istotny element życia każdej kobiety, również takiej w większym rozmiarze, która także ma prawo do szerszego wyboru ubiorów prezentowanych na modelkach takich jak ona, nie w rozmiarze 32 w porywach do 34.

 

Na rynek odbiorców modowych marek, zarówno w Polsce jak i na całym świecie składa się bardzo duży procent kobiet, które nie noszą i nigdy nie będą nosiły rozmiaru 34, więc naturalne jest jeśli projektant/producent adresuje swoje kreacje właśnie do tego grona odbiorców, że kampania reklamowa, czy pokazy będą stworzone specjalnie z myślą o nich. Bo przecież szybciej zdecydujemy się na zakup rzeczy, prezentowanej przez modelkę o podobnych kształtach jak nasze, gdzie łatwiej nam wyobrazić sobie siebie w danej kreacji i ocenić czy to coś dla mnie, czy w zupełnie innej estetyce. I do tych zabiegów nie należy przypisywać żadnej propagandy, czy też ideologii, bo to zwykły marketing.

 

Wszystkim zależy by naszym dzieciom, żyło się lepiej i łatwiej, w pełni zdrowia i zadowolenia z siebie. Dążymy do tego by były jak najlepiej rozwinięte i wykształcone, ale gdy odnosimy niepowodzenie w którejś z płaszczyzn wychowawczych szukamy winnego gdzieś indziej. A prawda jest taka, że jeśli dzieci nabierają jakiś złych nawyków np. żywieniowych możemy winić tylko siebie, czyli ich rodziców. Obarczanie winą modelingu plus size za promowanie złych wzorców i otyłości jest wręcz ośmieszające dla osób wydających tego typu krzywdzące komentarze.

Oczywiście zdrowie jest najważniejsze, ale przecież nie wszyscy muszą być super szczupli albo super wysportowani. Nikt nie jest idealny i bardziej krzywdzące jest promowanie wyidealizowanych, wychudzonych wizerunków kobiet, które spaczają rozumienie piękna i  męskie oczekiwania, niż prawdziwych kobiet w większym rozmiarze.

Modeling size plus nie jest absolutnie niczemu winien, a jest za to szansą dla wielu krąglejszych kobiet by poczuły się absolutnie wyjątkowo i pięknie!

 

9123861804_75de287e50_z

 

Źródło: Ellmode.pl

Tekst: Marta Orłowska

Foto: Flickr.com

ellmode

Add your Biographical Info and they will appear here.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz